Wspomnienia 2016

Nadrzędna kategoria: Ogólne Opublikowano: środa, 03, maj 2017

2016. Ach, co to był rok!

 

W 2016 roku pozytywna energia Chillli wypełniała tęczową mocą kolejne przyczółki wolnego czasu, sportu i rekreacji. Nie było mowy o nudzie, kiedy uczestnicząc w licznych turniejach sportowych w kraju i za granicą, wspólnie wyjeżdżaliśmy na podbój nowych miejsc i gościnnie przyjmowaliśmy przyjezdnych na naszym terenie. Kolejne medale zawisły na dumnych piersiach naszych zawodników, a ze zdobytych pucharów piliśmy szampana, wznosząc toasty za wygraną – naszą lub naszych współzawodników. Główną bowiem zasadą Chillli jest przede wszystkim dobra zabawa i celebracja czasu spędzonego w miłym towarzystwie przy okazji sportowych wyzwań, ale nie tylko. Wrodzona skromność nie przeszkodzi nam jednak w pochwaleniu się naszymi osiągnięciami. Zacznijmy od siatkówki...

 

 

 

 

 Natomiast w czerwcowym VOLUP SUMMER CUP organizowanym w Warszawie drużyna Chillli (poziom C) zajęła 3 miejsce, a jeden z naszych kolegów – Mateusz, za wyróżniającą się prezencję otrzymał zaszczytny tytuł Qeen of the tournament. Duma nas rozpiera!

Rok 2016 sprzyjał też naszej ambitnej tanecznej parze – Rafałowi i Grzegorzowi. Chłopaki narobili niezłego zamieszania na europejskich parkietach tańca towarzyskiego, dzielnie reprezentując nie tylko Chillli czy Katowice, ale całą Polskę lub nawet Europę Środkowo-Wschodnią! Od Drezna poprzez Berlin, Frankfurt po Kopenhagę, nasi tancerze rozpalili swoim rytmem najważniejsze turnieje, wracając z garścią medali i wyróżnień zarówno w stylu latynoamerykańskim, jak i standardowym na poziomach A i B, zdobywając czterokrotnie złoto i trzykrotnie srebro! Zainteresowani tańcem cały czas mają szansę, żeby zajrzeć na cotygodniowe treningi, które odbywają się w centrum Katowic.

 

 

W 2016 roku nie próżnowali również adepci tenisa, którzy zaserwowali nam pozytywne emocje, zajmując czołowe miejsca w zagranicznych i polskich turniejach. Michał wywalczył złoto we WrocloveCup i dotarł do półfinałów Love Cup Szczecin, Alegria Open w Rotterdamie oraz Chillli Tenis Open w Katowicach. W deblu z Darkiem Michał zdobył złoty medal. Natomiast Darek zajął 2 miejsce w finale Love Cup Szczecin i dzielnie reprezentował nas w Holandii i Katowicach. Na poziomie D w Chillli Tenis Open w Katowicach Rafał zajął trzecie miejsce, a w deblu z Danielem – drugie.

 

A skoro już o Chillli Tenis Open mowa, nie można zapominać, że największe święto tęczowego sportu na Śląsku po raz kolejny przyciągnęło graczy i kibiców z całego świata, którzy przez kilka dni wspólnie spędzali czas, grając w tenisa i oddając się integracji, np. w trakcie wieczoru karaoke czy wspólnych szalonych imprez.

 

Nasza reprezentacja kajakowa dopłynęła krętym korytem Brdy w malownicze rejony Borów Tucholskich, gdzie bliskość natury umożliwiła oderwanie się od miejskiego zgiełku.

 

Sezon zimowy z kolei to podbój katowickich lodowisk w Spodku i na Nikiszowcu. Łyżwiarskie slalomy zakończone korzennym grzańcem w idealny sposób pozwalały się rozgrzać w mroźne zimowe dni. Koniec lodowego okresu był jednocześnie pretekstem dla miłośników wrotek, którzy ochoczo zamienili płozy na kółka i ruszyli w rytmie disco na podbój wrotkowego parkietu.

Amatorzy squasha, nart, pływania lub rowerów również nie mogli narzekać na brak atrakcji. Te bardziej indywidualne dyscypliny sportu mają w szeregach Chillli wielu zwolenników. Jeżeli ktoś dysponował wolnym czasem i chęcią, po kontakcie z ekipą od razu wskakiwał na siodełko lub brał rakietę w dłoń. Aktywność w dobrym towarzystwie – to jest to!

 

Nie samym sportem jednak Chilllijka żyje, a że wszędobylskość to nasze drugie imię, ochoczo wyjechaliśmy zakosztować węgierskiej gościnności w Budapeszcie, czy też wsłuchać się w bałtyckie fale na sopockim molo. Dwukrotnie odwiedziliśmy również naszą ulubioną chatkę w malowniczych Beskidach, gdzie integracja przebiegała bardzo dynamicznie. Począwszy od wyścigów w zjeździe na byle czym, górskich spacerów ośnieżonymi szlakami, na planszówkowych turniejach i kreatywnych wygłupach do białego rana kończąc. Letnie weekendy obfitowały w wypady pod namioty nad jedno ze śląskich jezior, gdzie oddawaliśmy się ochoczo leniuchowaniu, graniu w karty, grillowaniu... Odpowiednią dawkę ruchu zapewniała nam gra w plażówkę, kąpiele w blasku księżyca oraz jazda na rowerkach wodnych… Przy okazji daliśmy czadu, śpiewając przeboje z lat 90!

 

 

Chillli to również wyjścia kulturalne na seanse filmowe, koncerty muzyczne, festiwale lub przedstawienia teatralne. Wspólna wizyta w Teatrze Rozrywki w celu zobaczenia spektaklu „Billy Elliot” była udaną okazją do poznania klasyki gatunku gejowskich musicali. Podnosząca na duchu opowieść o chłopcu, który pomimo przeciwności losu, wytrwale dążył do spełnienia marzeń zdecydowanie utwierdziła nas w przekonaniu, że zarówno na boisku, jak też w życiu, warto walczyć o to, w co się wierzy. A my wierzymy w to, że czas spędzony w atmosferze wzajemnego szacunku i akceptacji połączony z urozmaiconymi formami aktywności dodaje energii! W jedności siła! Dołącz do nas, jest jeszcze tyle fajnych rzeczy do zrobienia! 

Odsłony: 253